Wnuk Lecha Wałęsy przed sądem, może dostać 12 lat

Wnuk Lecha Wałęsy przed sądem może dostać 12 lat. Dominik W. za jazdę po pijanemu może dostać wysoką karę aż do 12 lat. To sprawa z lutego, kiedy to porozbijał auta pod wpływem alkoholu.

To, co zrobił wnuk Lecha Wałęsy, było zagrożeniem dla życia innych. Zachowanie po jego zatrzymaniu było bardzo agresywne i chamskie.

We wtorek przed sądem zeznawali ostatni świadkowie w tej sprawie, m.in. pielęgniarki, które po zatrzymaniu pobierały Dominowi W. krew do badań. W szpitalu młody Wałęsa szarpał się i wyzywał bezradne kobiety.

– K…y, ch..e, nie wiecie kim jestem?! Nie wiecie kto jest moim dziadkiem?! – miał krzyczeć mężczyzna. Żeby pielęgniarki mogły pobrać mu krew, musiało interweniować pięciu policjantów, którzy chwycili W. za ręce i nogi i powalili go na ziemię.

Dominik W. trafił do aresztu i usłyszał sześć zarzutów, w tym sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Grozi za to do ośmiu lat więzienia. Po jednym dniu pobytu za kratami 21-latek wyszedł na wolność. Kaucję w wysokości 10 tys. zł wpłacił za niego były prezydent.

O Dominiku W. zrobiło się głośno, kiedy w 2016 roku ugodził nożem swoją partnerkę. Wtedy na jaw zaczęły wychodzić kolejne jego występki. Okazało się, że rok wcześniej miał on pobić nastolatkę. Obie sprawy toczą się przed gdańskim sądem.

 

/ Źródło: Do Rzeczy

 

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Shares